Innowacyjne połączenie: ZimaBoard i wyjątkowa obudowa dla energooszczędnego serwera NAS/serwera deweloperskiego: wywiad z Tiną F. Keil
Wprowadzenie:
Początkowo Tina kształciła się na technika telewizyjnego i radiowego. Jest także entuzjastką krótkofalarstwa. To właśnie stąd pochodzi jej zamiłowanie do nowych technologii, sprzętu i tworzenia rzeczy. W latach 90., gdy internet zaczął się rozwijać, pracowała jako projektantka stron internetowych, a później została samozatrudniona jako programistka stron internetowych.
Jednak zawsze interesowała się psychologią, a obecnie pracuje w badaniach jako psycholog społeczny, często zaangażowana w projekty badawcze mające na celu rozwój oprogramowania lub skryptów.
P1: Co skłoniło Cię do zbudowania serwera NAS z użyciem ZimaBoard?
O1: Coraz bardziej irytował mnie mój stary serwer NAS QNAP, który dobrze mi służył przez ostatnie lata, ale bardzo ograniczał oprogramowanie, które mogłam na nim używać lub instalować. Chciałam serwera, który zużywa jak najmniej energii, ponieważ mój serwer zwykle działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
Wraz ze wzrostem cen prądu nie byłam zadowolona. Trafiłam na ZimaBoard przypadkiem i zachwycił mnie jego wygląd, niewielkie rozmiary, parametry oraz niskie zużycie energii. Jednak najbardziej ujęła mnie możliwość instalacji dowolnego systemu operacyjnego. Spełnił wszystkie moje oczekiwania: niskie zużycie energii i swobodę używania go jako NAS i serwera deweloperskiego.
P2: Czy mogłabyś opisać szczegółowo proces budowy tego samodzielnego serwera NAS?
O2: Pierwszym krokiem w budowie serwera NAS/serwera deweloperskiego ZimaBoard było zdecydowanie, jak zasilić cały zestaw. Wybrałam dyski SSD zamiast mechanicznych dysków twardych ze względu na ich rozmiar oraz mniejsze zużycie energii (nawet jeśli tylko minimalne).
Na szczęście miałam zapasowy zasilacz picoPSU120 z poprzedniego projektu serwera, który uznałam za więcej niż wystarczający do zasilenia wszystkiego – niemalże z nadmiarem. Zaletą tego zasilacza w porównaniu z tradycyjnym zasilaczem ATX jest jego niewielki rozmiar, brak wentylatora oraz efektywność i wystarczająca moc.
picoPSU wymaga zasilania 12V prądu stałego i dostarcza wyjścia 3,3V (niepotrzebne), 5V i 12V prądu stałego. Użyłam zasilacza typu "cegła" o mocy 90W (7,5A) bez znanej marki, aby zasilić picoPSU, zakładając, że 90W będzie więcej niż wystarczające dla moich potrzeb. Obliczyłam z zapasem, że maksymalnie potrzebuję około 40-50 watów (przy założeniu 5 x SSD = 5 x 5W = 25W + ZimaBoard, kontroler SATA i koncentrator USB = około 4-15W).
W rzeczywistości cały zestaw potrzebuje znacznie mniej, około 9W w stanie bezczynności i około 14W podczas pracy. Jedyną rzeczą, którą musiałam jeszcze rozwiązać, było zamontowanie picoPSU w obudowie, którą planowałam użyć, oraz sposób jego włączania. Okazało się, że włączanie picoPSU jest proste.
Wystarczyło połączyć pin 14 z masą. Znalazłam małą plastikową obudowę, do której picoPSU idealnie pasował, i przymocowałam ją dwoma śrubami do obudowy. Kolejne kroki były stosunkowo proste. Kupiłam najtańszy kontroler SATA (niskoprofilowy), jaki udało mi się znaleźć, oraz pięć nowych dysków SSD (3 x 1 TB i 2 x 2 TB, przyznaję, że 5 x 2 TB byłoby lepsze, ale na razie nie mieści się w moim budżecie).
Z powodu powyższego osprzętu chciałam, aby cały zestaw znajdował się w odpowiedniej obudowie, chroniącej go przed kurzem. Nie chciałam wydawać więcej pieniędzy i miałam szczęście znaleźć starą obudowę Antic, którą miałam pod ręką. Na szczęście wszystko ładnie zmieściło się w obudowie. Ramki trzymające ZimaBoard i dyski SSD wykonałam, tnęjąc stary profil aluminiowy w kształcie litery U na odpowiednie kawałki.
Cięcie i wiercenie otworów montażowych było najbardziej pracochłonną częścią pracy. Głównym zastosowaniem NAS będzie przechowywanie i udostępnianie plików, połączone z usługami potrzebnymi do tworzenia stron internetowych (np. MySQL, Nginx itp.). Dodatkowo instalacja i korzystanie z różnych innych usług, takich jak oprogramowanie do kopii zapasowych, zadania Cron, Plex itp., to miły dodatek.
P3: Jakie techniczne wyzwania napotkałaś podczas budowy i jak je rozwiązałaś?
O3: Największym wyzwaniem okazała się obudowa. Miała ona przycisk włączania/wyłączania oraz 2 porty USB 2.0 z przodu, które chciałam wykorzystać.
Problem z przyciskiem polegał na tym, że nie mogłam go użyć w stanie oryginalnym.
Potrzebowałam układu, który po naciśnięciu włączy picoPSU na stałe, a po ponownym naciśnięciu wyłączy go. Znalazłam prosty układ zatrzaskowy z timerem 555 i przekaźnikiem, który idealnie spełniał to zadanie. Części kosztowały tylko kilka groszy. Zamontowałam go także w małej plastikowej obudowie.
Potrzebowałam co najmniej 3 portów USB: jednego dla Unraid (systemu operacyjnego, który planowałam użyć, a który nie może być zainstalowany na dysku, ponieważ ładuje się do pamięci z pendrive’a USB), jednego dla zewnętrznego dysku USB (do okazjonalnych kopii zapasowych) oraz jednego dla drugiego pendrive’a USB, którego używałabym jako głównego dysku macierzy (nieużywany, ale potrzebny do skonfigurowania puli dysków ZFS w Unraid dla wsparcia TRIM na SSD).
Jednak ZimaBoard ma tylko dwa porty USB 3.0. Użycie starych portów USB 2.0 z przodu obudowy oznaczałoby obniżenie jakości dobrego portu USB 3.0 – czego nie chciałam. Rozwiązaniem było użycie taniego koncentratora USB 3.0, który również zamontowałam w obudowie, pozostawiając jeden port USB 3.0 na ZimaBoard wolny dla mojego zewnętrznego dysku USB. Zarządzanie kablami zasilającymi było trochę trudne, ale wykonalne.
Poza tym był to bardzo przyjemny projekt. Czas pokaże, czy wydajność spełni moje oczekiwania. Osiągam oczekiwaną prędkość transferu 100 MB/s przez moją sieć 1 Gb/s i mam średnie zużycie energii na poziomie 9-15W, co pozwala mi zaoszczędzić dwie trzecie kosztów prądu, które miałam przy QNAP. Co więcej, mogę instalować i eksperymentować z oprogramowaniem według własnego uznania. Dla mnie to czysta przyjemność.
P4: Jakie masz oczekiwania lub sugestie dotyczące następnej generacji ZimaBoard?
O4 : Myślę, że zawsze trudno jest znaleźć właściwą równowagę między zużyciem energii, wydajnością, funkcjami i przystępnością cenową. Producentom ZimaBoard udało się znaleźć dobry kompromis między tymi czterema elementami.
Jedyną opcją, którą mogłabym chcieć w przyszłości, jest możliwość dodania większej ilości pamięci RAM, zwłaszcza gdy urządzenie nie jest używane wyłącznie jako NAS.
Miłym dodatkiem byłoby również dołączenie podwójnego kabla SATA jako standardowego wyposażenia. Dodanie aluminiowych płyt podtrzymujących dyski twarde, które obecnie są sprzedawane osobno, dopełniłoby świetną ofertę i uczyniło produkt jeszcze bardziej atrakcyjnym. Na koniec będę uważnie śledzić rozwój ZimaOS. Będzie ekscytująco, jeśli pewnego dnia będzie wspierać ZFS.



Dołącz do NASZEJ SPOŁECZNOŚCI, aby rozmawiać z naszymi członkami:
Discord: zimaboard.com/discord

